Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą, to jedne z takich ciastek, które nie wyglądają pięknie ale smakują doskonale. Delikatne, mięciutkie, niezbyt słodkie ale dodatek czekolady sprawia, że są w sam raz. Przygotowuje i piecze się je ekspresowo, wystarczy, że delikatnie przestygną i można je jeść. Takie przepisy zawsze się przydają gdy nachodzi nas ochota na coś słodkiego lub mamy niezapowiedzianych gości. W parę chwil można przyrządzić coś pysznego.

 

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

 

Składniki:

  • 2 – 3 szklanki mąki ( w oryginalnym przepisie jest 2 szklanki ale ja musiałam dać około 3 bo masa była zbyt rzadka )
  • 1/2 szklanki drobnego cukru ( można dać zwykły )
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki maślanki
  • sok i skórka z 2 wyszorowanych cytryn
  • 1 tabliczka białej czekolady

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

Ciasteczka cytrynowe z białą czekoladą

 

Na początek przesiewamy 2 szklanki mąki, razem z sodą oczyszczoną, wsypujemy cukier i mieszamy. Następnie ścieramy skórkę i wyciskamy sok z cytryn, dodajemy do miski. Dokładnie mieszamy. Wlewamy olej, maślankę, wbijamy jajko – ostrożnie mieszamy, aż składniki się połączą. Ciasto musi mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany aby dało się nałożyć porcje na papier do pieczenia, tak aby się nie rozpłynęły. Jeśli nie jest, dodajemy* stopniowo po odrobinie mąki i mieszamy, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

 

Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem, moczymy w wodzie łyżkę i nakładamy porcje ciasta na papier, w odstępach, bo ciasteczka urosną. Czekoladę kroimy w kostkę i wtykamy po kilka kawałeczków w ciasteczka.

 

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C około 10 – 12 minut. Nie przejmujcie się, że czekolada się lekko zrumieni – to dodaje jej fantastycznego, lekko karmelowego posmaku ;-). Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka są bardzo delikatne, trzeba odczekać z ich zdejmowaniem z blaszki, aż troszkę przestygną.

 

* ja dodałam w sumie około 3 szklanki ale wszystko zależy od mąki, być może Wy nie będziecie tyle potrzebować

 

Smacznego !