Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie – jedliście je kiedyś ? Ja owszem ale w niewielu miejscach można je dostać, a jak się uda to są bardzo drogie. Pomarańcze zawsze kojarzą mi się ze świętami Bożego Narodzenia, a robiąc własnoręcznie takie kandyzowane cudeńka, nie dość że mam dużo frajdy to jeszcze mogę nimi obdarować bliskich. Prezenty własnoręcznie zrobione, choćby te najmniejsze mają dużo większą wartość niż te kupione. Nie są na szczęście pracochłonne ale czasochłonne owszem ;-).

 

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

 

Składniki :

  • 1 kg małych pomarańczy
  • 1,5 l wody
  • 3/4 kg cukru
  • po 1/2 tabliczki mlecznej i gorzkiej czekolady

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

 

W dużym garnku przygotowujemy syrop do kandyzowania: 3/4 kg cukru mieszamy z 1,5 l wody. Pozostawiamy syrop do zagotowania. Możemy w tym czasie zająć się pomarańczami, które należy dokładnie wyszorować i przelać wrzątkiem. Następnie pomarańcze razem ze skórką kroimy w plasterki o grubości około 5 mm. Nie mogą być cieńsze bo się rozpadną. Pokrojone plastry wrzucamy do syropu i gotujemy na bardzo wolnym ogniu około 1,5 godziny. Trudno jest podać dokładny czas – biała skórka pomarańczy (albedo) powinna być szklista ( nie może być biaława, bo będą gorzkie ). W trakcie gotowania co jakiś czas warto pomarańcze delikatnie poprzewracać, żeby równomiernie się ugotowały i nasyciły cukrem. Można dolać wody gdyby dużo wyparowało.

 

Ugotowane pomarańcze wyciągamy i kładziemy jedna przy drugiej na ręczniku papierowym, następnie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy pomarańcze do piekarnika nastawionego na 100 stopni C, najlepiej z termoobiegiem. Ja niestety nie mam takiego piekarnika i dość długo mi zeszło podsuszanie pomarańczy, około 4 godziny przy lekko uchylonym piekarniku. Musimy zaglądać i w razie czego zmniejszyć temperaturę. Pomarańcze nie mogą się zrumienić. Są gotowe kiedy przestaną być wilgotne.

 

Za oblewanie plasterków czekoladą najlepiej zabrać się następnego dnia. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i zanurzamy w niej do połowy każdy plaster pomarańczy. Odkładamy najlepiej na silikonową matę, można również na papier do pieczenia, czekamy, aż zastygnie. Przechowujemy w słoiku lub puszce.

 

Można również zapakować plasterki w folię celofanową, następnie ozdobnie zawiązać końce wstążką lub kolorowym sznurkiem i karteczką z opisem. Będą jak znalazł na drobny upominek dla przyjaciół lub rodziny.

 

Smacznego !