Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Znacie ten moment, kiedy niezapowiedziani goście pukają do drzwi, a wy orientujecie się, że prócz kawy i herbaty nie możecie ich niczym poczęstować, bo w lodówce pustka? Albo macie czasami nieodpartą ochotę na coś słodkiego ale nie chce wam się iść do sklepu ? Znalazłam na to rozwiązanie. Z przepisem na te ciasteczka poradzi sobie nawet dziecko. Składników jest tak mało i są tak podstawowe, że każdy ma je na co dzień w lodówce i szafce. Sami się przekonajcie wypróbowując ten przepis, a już nigdy nie kupicie podobnych ciastek w sklepie. Ich przygotowanie i pieczenie zajmuje mniej niż wyjście do sklepu. No to do dzieła ! 🙂

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Składniki: ( na około 15 dużych ciastek )

  • 120 g miękkiego masła
  • 3/4 – 1 szklanki mąki pszennej
  •  troszkę mniej niż 1/2 szklanki cukru + 1 opakowanie cukru waniliowego ( łącznie ma być 1/2 szklanki, jeżeli akurat nie mamy cukru waniliowego to go pomińmy )

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Ciasteczka maślane - najprostsze na świecie

Tak, tyle składników naprawdę wystarczy aby stworzyć pyszne ciasteczka. Sama w to nie wierzyłam ! 😉 

 

Masło wrzucamy do większej miski dosypujemy cukier i cukier waniliowy. Dokładnie ucieramy. Następnie wsypujemy mąkę pszenną. Wyrabiamy łyżką ciasto. Formujemy kulę. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy kuleczki ( około 15 ) , kładziemy na blaszce , w dość dużych odstępach, gdyż ciastka “rozleją” się podczas pieczenia. Następnie robimy wzorek lekko dociskając kulki widelcem ( jak na zdjęciu ). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ciasteczka pieczemy około 20 min aż będą złocisto – brązowe.

Ciastka zaraz po wyjęciu z pieca są bardzo delikatne ( wydają się niedopieczone przez to, że są bardzo miękkie ale kiedy będą złocisto – brązowe na pewno będą upieczone ). Trzeba poczekać chwilkę aż lekko przestygną wtedy stają się kruche i można je zdjąć z blaszki. Najlepsze są zaraz po wystygnięciu z kawą.

 

Smacznego !