Skrzydełka z kurczaka w glazurze miodowej

Pyszne, lepkie i słodkawe skrzydełka z kurczaka smakują wyśmienicie zarówno jako samodzielna przekąska jak i danie obiadowe. Tak samo dobrze smakują na ciepło jak i na zimno. Przepis pierwszy raz wykonała moja bratowa i bardzo wszystkim posmakowały, zwłaszcza dzieciakom ! Moja rodzina uwielbia takie mięso i znika ono z talerza zanim zdąży wystygnąć. Dzięki prostocie ich przygotowania stają się jednym z ulubionych dań ” na szybko “. Mimo iż występuje w nim imbir za którym nie przepadam, byłam mile zdziwiona, że jego aromat nie jest wyczuwalny. Dużą zaletą jest to, iż przygotowuje się je na patelni. Uprzednio należy je obgotować ale dzięki temu stają się soczyste i dodatkowo zyskujemy bulion.

Skrzydełka z kurczaka w glazurze miodowej

Składniki:

– 10 skrzydełek z kurczaka

– 2 łyżki oleju

– 2 łyżki miodu

– 1/2 kostki rosołowej drobiowej rozpuszczonej w 3/4 szklanki wody

– 1/2 łyżeczki imbiru ( w proszku lub świeżego )

– 2 – 3 ząbki czosnku

– 4 łyżki sosu sojowego

– odrobina soli i świeżo mielonego pieprzu

– można dodać inne przyprawy jak np. papryka słodka, chilli lub zioła ale nie jest to konieczne, jeżeli danie będą jadły również dzieci zrezygnujmy z pikantnych przypraw

IMG_2144

W pierwszej kolejności przygotowujemy skrzydełka. Umyte kładziemy na desce i odcinamy ten kawałek który ma najmniej mięsa ( ale nie nie wyrzucamy ! ). Do garnka wkładamy ulubioną włoszczyznę ( u mnie : marchewka, cebula, pietruszka, seler naciowy, por ) i zalewamy wodą, wkładamy skrzydełka z kurczaka i odcięte części. Gotujemy około 15 – 20 min. Odsączamy ugotowane skrzydełka i przygotowujemy glazurę. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju, następnie dodajemy 2 łyżki miodu. Czekamy aż się zapieni. Wtedy dodajemy imbir ( lub inne przyprawy ), czosnek, sos sojowy, rozpuszczoną kostkę i wrzucamy skrzydełka. Dusimy nie przykrywając, aż płyn się zredukuje i powstanie gęsty i lepki sos, który oblepi nasze skrzydełka. Pamiętajmy o tym by często obracać skrzydełka. Należy uważać również aby ogień pod patelnią nie był zbyt duży bo “karmel” może się spalić. Podajemy z surówką i ziemniakami lub jako samodzielna przekąska. Smacznego !